piątek, 30 grudnia 2011

a jednak wchodzę w schematy: "o teściach słów kilka"

Myślałam, że moi teściowie dają mi się ostro w kość, ale dzisiaj od koleżanki usłyszałam o sytuacji z jej mężczyzną i jego matką.

Mężczyzna jest nowy i 26-letni, matka też jest dopiero poznawana. Dzisiaj nowy mężczyzna zakomunikował swojej kobiecie, że tak, przenocuje u niej po sylwestrze- matka się zgodziła.

Więc co mi tam, do tej sytuacji, przy moich problemach z ojcem mężczyzny objadającym się czekoladą, której mu nie wolno, bo serce mu po niej siada. I moim samotnym piątkowym wieczorem związanym z mężczyzny opieką nad jego ojcem.

Każdy pisać możę, mogę i ja

Podsumowaniem dzisiejszego dnia jest blog, bo w końcu każdy może pisać. Nie każdy może to czytać, ale to już inna strona bloga. Przemyślenia te powstały po przeczytaniu kilku notek na blogach polecanych przez pewien portal internetowy. Blogi trzymały zdecydowanie różne poziomy, coś jak krzywa drabina, lub ruchome schody, czasem ruchome piski. Efektem jest to, że ja tez dałam sobie prawo do publikowania, i zalewania moją grafomanią, osób które postanowią dać mi szansę i tu zajrzeć.

Pewnie powinnam zacząć pisać też o postanowieniach noworocznych, przygotowaniach do sylwestra i oponce poświątecznej, ale tego wszystkim, w tym sobie, oszczędzę.