czwartek, 12 stycznia 2012
Dieta
Jak wcześniej wspominałam postanowiłam wrócić do dawnej wagi, no może jeszcze troszkę gdzieś zostawić. Przestałam jeść chińczyka, gotowe sałatki (...ach ten majonez...) i całą resztę szybkiego jedzenia z dostawą do biura. Efekt: -3,5 kg w 11 dni, nieźle. Musiałam się pochwalić :) nieważne, czy to puste, czy nie, ale lepiej mi jak oświadczam to całemu światu.
Po jodze boli mnie wszystko, ale w końcu kiedyś przejdzie i będę miała ładnie wyrzeźbione ciało. I jeszcze trochę i wrócę do biegania, już nie mogę się doczekać.
Taki w sumie post o niczym.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz