wtorek, 10 stycznia 2012

sesja - czyli co zrobić, żeby nie robić nic

Można zacząć od robienia zakupów na allegro, ach... i nie można zapomnieć o odpisaniu na maila w sprawie wymiarów wystawionego stanika jakiejś nieogarniętej kobiecie - oczywiście uprzednio trzeba go zmierzyć, co bez centymetra, a jedynie z tasiemką i linijką zajmuje dużo czasu.

Jest się też, oczywiście, głodnym, a w końcu dieta, nie można byle czego jeść.....

I jeszcze serial, to nic, że trochę męczy, ale w końcu tylko troszkę, nie dużo, jeden odcinek, no może dwa.....

.....i tak cały wieczór, ja nie wiem jak ja zdam te egzaminy...

2 komentarze:

  1. Spoko, damy radę JAKOŚ. Ja codziennie próbuję się za coś zabrać, koniec końców cośtam pozaznaczam, przeczytam raz i na tym staje... :|

    OdpowiedzUsuń
  2. No jakoś damy radę :)

    Tylko przede mną kolejne podejście do tego samego egzaminu, chyba już 3 sesja z nim. Zaczynam mieć stany lękowe w związku z tym. :/

    OdpowiedzUsuń